Businessman TOday
Rozwód w dzisiejszych czasach Rozwód w dzisiejszych czasach
Jak wygląda aktualnie sytuacja rozwodów w Polsce opowiada z Karolina Marszałek z Kancelarii Adwokackiej Adwokat Karolina Marszałek.   Businessman Today: Od kilku miesięcy większość... Rozwód w dzisiejszych czasach

Jak wygląda aktualnie sytuacja rozwodów w Polsce opowiada z Karolina Marszałek z Kancelarii Adwokackiej Adwokat Karolina Marszałek.

 

Businessman Today: Od kilku miesięcy większość Polaków pracuje zdalnie, dzieci uczą się w domach, starając się ograniczyć wychodzenie z domów. Jesteśmy „zmuszeni” do przebywania w swoim towarzystwie praktycznie 24 godziny na dobę, wychodząc jedynie po szybkie zakupy. Czy zauważyła Pani przez to wzmożony napływ zapytań o rozwody w związku z przymusowym wspólnym pozostawaniem w domach przez pandemię?

Karolina Marszałek: Dostrzegam większe zainteresowanie sprawami rozwodowymi. Na pewno są przypadki, że wspólne „przymusowe” przebywanie w domu przyspieszyło decyzję o rozwodzie. Zdarzają się jednak małżeństwa, które odbudowały lub wzmocniły swój związek w trudnym czasie pandemii koronawirusa.

 

B.T.: Czy małżonkowie, którzy przychodzą do Pani kancelarii, są w 100% zdecydowani na rozwód czy zaczynają od mediacji? Ile osób w Pani karierze zdecydowało się jednak nie rozwodzić ze współmałżonkiem podczas pierwszej rozprawy?

K.M.: Podczas pierwszego spotkania z klientem, który zwraca się z prośbą o pomoc w sprawie rozwodowej, zadaję pytanie: „Czy kocha Pan/Pani swojego współmałżonka?” Jeżeli klient nie jest w stanie stanowczo odpowiedzieć: „Nie”, zalecam w takiej sytuacji zastanowienie się jeszcze raz nad podjęciem kroków prawnych, mających na celu zakończenie małżeństwa i np. rozważenie udziału w terapii małżeńskiej lub warsztatach dla par. Natomiast mediacja pomaga osobom zdecydowanym na rozwód w ustaleniu wszystkich istotnych kwestii dotyczących zasad rozstania, opieki nad dziećmi, wysokości alimentów, czy podziału majątku.

Zdarzyło mi się cofnąć pozew o rozwód przed pierwszą rozprawą z uwagi na pojednanie się małżonków. Nie zdarzyło mi się natomiast, aby ktoś na pierwszej rozprawie zdecydował, że nie chce jednak rozwodu.

 

B.T.: Często słyszy się, że tak naprawdę to kobiety są bardziej uprzywilejowane w walce o opiekę nad dziećmi. Czy rzeczywiście ojcom jest trudniej?

K.M.: Sąd, decydując o miejscu zamieszkania dziecka, kieruje się przede wszystkim jego dobrem, a nie płcią rodziców. W przypadku małego dziecka karmionego mlekiem matki, pozycja kobiety z przyczyn obiektywnych jest uprzywilejowana. Jeżeli rodzice nie potrafią się porozumieć, sędzia może zwrócić się po opinię do Opiniodawczego Zespołu Sądowych Specjalistów z zapytaniem, który z rodziców daje lepsze gwarancje prawidłowego sprawowania opieki nad dzieckiem. Jednocześnie warto zauważyć, że coraz więcej rozwodzących się małżeństw potrafi  porozumieć się w kwestii dotyczących dzieci. Małżonkowie mają coraz większą świadomość, iż rozwód dotyczy ich, a nie dzieci.

 

B.T.: Jak długo trwa standardowo cały proces, na ile rozpraw należy się przygotować? Czy w związku z pandemią cały proces przedłuża się?

K.M.: W sytuacji, gdy małżonkowie dojdą do porozumienia w kwestiach winy w rozkładzie pożycia, opieki nad dziećmi, kontaktów z dziećmi, alimentów, podziału majątku rozwód może zostać orzeczony już na pierwszej rozprawie, na którą przed pandemią w Warszawie czekało się od 6 do 9 miesięcy, teraz ten czas może się wydłużyć. Natomiast jeżeli małżonkowie nie potrafią się porozumieć w w/w kwestiach długość trwania sprawy rozwodowej zależy od obszerności materiału dowodowego, co w praktyce oznacza, że rozwód może trwać nawet kilka lat.

 

B.T.: Czy dzieci zawsze są przesłuchiwane, czy można tego uniknąć, by nie mieszać potomstwa w rozwód rodziców?

K.M.: Na mocy art. 430 k.p.c. w sprawie o rozwód „Małoletni, którzy nie ukończyli lat trzynastu, a zstępni stron, którzy nie ukończyli lat siedemnastu, nie mogą być przesłuchiwani w charakterze świadków.”

Zdarzają się jednak sytuacje, że sąd podejmuje decyzję o wysłuchaniu dziecka, jeżeli jego rozwój umysłowy, stan zdrowia i stopień dojrzałości na to pozwala. Wysłuchanie odbywa się poza salą posiedzeń sądowych. Ponadto sąd może zlecić przeprowadzenie opinii przez Opiniodawczy Zespół Sądowych Specjalistów i w trakcie badania rozmowę z dzieckiem prowadzą wykwalifikowani specjaliści.

 

B.T.: O jakie kwestie najbardziej kłócą się małżonkowie, co jest najtrudniejsze do rozstrzygnięcia?

K.M.: Z całą pewnością mogę stwierdzić, że najtrudniejsze i zarazem wywołujące najwięcej emocji wśród małżonków są kwestie związane z małoletnimi dziećmi. Nawet jeżeli małżonkowie są gotowi dojść do porozumienia i wnioskować o orzeczenie rozwodu bez orzekania o winie, to konflikty pojawiają się na etapie ustalania miejsca zamieszkania dziecka, ustalenia wysokości alimentów na małoletnie dzieci, a także zakresu kontaktów drugiego rodzica z dzieckiem.

 

B.T.: Rozwód dla każdej ze stron jest ogromnym przeżyciem. Jak możemy zapobiec sądowej batalii, by obie strony wyszły z tego jak najmniej poranione emocjonalnie?

K.M.: Jako mediator, wierzę w siłę postępowania mediacyjnego, dlatego też w mojej ocenie, aby zapobiec sądowym przepychankom i wzajemnym oskarżeniom, najrozsądniej jest porozumieć się we wszystkich istotnych dla małżonków kwestiach. Zawsze warto próbować rozmawiać, dlatego też zachęcam do tego moich klientów. Niestety, czasami zdarzają się sytuacje, w których ugodowe zakończenie postępowania jest po prostu niemożliwe i trzeba przygotować się na długie postępowanie sądowe.

 

B.T.: Czy uważa Pani, że warto przed ślubem podpisać intercyzę, by przy ewentualnym rozwodzie zapobiec  walkom o podział majątku?

K.M.: Zakładam, że jeżeli ktoś decyduje się na zawarcie związku małżeńskiego, to nie myśli o rozwodzie i ewentualnym podziale majątku. Ponadto, w mojej ocenie wspólne pracowanie na majątek bardziej cementuje związek, utwierdza w przekonaniu, że małżonkowie stanowią swego rodzaju jedność. Tak podchodząc do tematu równie dobrze można powiedzieć, że lepiej nie brać ślubu, w ten sposób uniknie się rozwodu. Niemniej jednak, podpisanie umowy majątkowej małżeńskiej może być pomocne dla zabezpieczenia rodziny przy prowadzeniu działalności gospodarczej przez współmałżonka, w której odpowiada za wynikłe z niej zobowiązania całym swoim majątkiem, nawet prywatnym.

 

B.T.: Dziękuję za rozmowę!

Karolina Antoszewska