Businessman TOday
J.S. Hamilton, firma specjalizująca się w analizach i badaniach laboratoryjnych, chce podjąć działania zachęcające swoich klientów do picia kranówki w zakładach pracy. Choć wiele...

J.S. Hamilton, firma specjalizująca się w analizach i badaniach laboratoryjnych, chce podjąć działania zachęcające swoich klientów do picia kranówki w zakładach pracy. Choć wiele osób wciąż pozostaje nieufnych do tego rodzaju wody, to eksperci z Hamiltona mają na celu zmianę tej postawy. Wybór kranówki przyniesie wiele korzyści, zarówno ekonomicznych dla portfela, jak i ekologicznych dla naszej planety.

Nieufność w stosunku do kranówki sięga czasów poprzedniego ustroju, kiedy to woda nie musiała spełniać żadnych norm i jej stan nie był kontrolowany. Wg statystyk 38% Polaków nie pije wody w obawie, że jest ona niezdrowa, natomiast 26% źle ocenia jej jakość. Obawy te nie są uzasadnione – obecnie woda z kranu musi spełniać wiele surowych standardów unijnych, WHO oraz Ministerstwa Zdrowia. Nad jej jakością dodatkowo czuwa laboratorium J.S. Hamilton, które regularnie-wg. harmonogramów dla poszczególnych ujęć, wykonuje akredytowany pobór próbek. Ponadto, woda ta jest regularnie badana (m.in. poprzez biomonitoring), poddawana wieloetapowym procesom filtracji i oczyszczania, natomiast odpowiednie działania naprawcze podejmowane są natychmiast.

Warto zaznaczyć, że kranówka zawiera wysokie stężenia dwóch drogocennych dla organizmu człowieka pierwiastków – wapnia i magnezu; są to tzw. „pierwiastki życia”. To one odpowiadają za utrzymanie prawidłowej gospodarki elektrolitycznej człowieka, uzupełniają braki w diecie i zmniejszają ryzyko zachorowalności na choroby układu krążenia. Szacuje się, że w typowej dziennej diecie przeciętnego Polaka brakuje nawet 30% tych niezbędnych dla zdrowia biopierwiastków. Woda z kranu więc nie tylko zaspokaja pragnienie, ale pozwala też niwelować niedobory minerałów – zawarte w wodzie wchłaniają się do organizmu lepiej niż te z pożywienia. Woda z kranu często zawiera więcej cennych składników i minerałów niż ta butelkowana, a obrazki i zdjęcia strumyków na opakowaniu sugerujące górskie pochodzenie płynu często są jedynie chwytem marketingowym. Ponadto warto nadmienić, że przebadana kranówka jest czysta bakteriologicznie, więc przegotowywanie jej jest nie tylko niepotrzebne, ale też szkodliwe, ponieważ powoduje wytrącanie się pierwiastków.

Zgodnie z Rozporządzeniem Rady Ministrów z 28 maja 1996 r. (Dz. U. nr 60, poz. 279) dot. profilaktycznych napojów i posiłków, pracodawca jest zobligowany do nieodpłatnego zapewnienia pracownikom zatrudnionym w uciążliwych warunkach napojów (bez względu na pogodę), których rodzaj i temperatura powinny być dostosowane do warunków pracy. 1,5 litra kranówki kosztuje 0,006 zł, natomiast za taką samą ilość wody butelkowej należy zapłacić 1,5 zł. W efekcie pracodawca zatrudniający 20-30 osób wydaje w sezonie ok. 5000-7000 zł na wodę butelkową. Picie kranówki jest więc dobrym sposobem na zaprzestanie niepotrzebnego przepłacania i dużą oszczędność dla przedsiębiorcy, przy jednoczesnej trosce o zdrowie pracowników.

Niezwykle istotna jest także korzyść ekologiczna – kończą się zasoby niezbędne do życia, a picie wody z kranu ma zbawienny wpływ na naszą coraz bardziej zanieczyszczoną planetę. Nalewanie wody do szklanki prosto z kranu przyczyni się do walki z kryzysem ekologicznym oraz znacznie ograniczy kupowanie plastikowych butelek i baniaków. Jak wiadomo, plastik rozkłada się kilkaset lat i jest źródłem jednego z najpoważniejszych problemów na Ziemi.

Przy wyborze źródła kranówki należy zwrócić uwagę na znak JSH nadawany przez firmę Hamilton. Jest to informacja o wysokiej jakości wody pitnej oraz jej doskonałych walorach zdrowotnych i smakowych. Oznaczenie to wyróżnia obiekty, które na bieżąco sprawdzają jakość wody i o nią dbają.

 

Karolina Antoszewska