Businessman TOday
Kredyty walutowe w Polsce i w Europie Kredyty walutowe w Polsce i w Europie
Jak wygląda aktualny stan orzecznictwa TSUE w sprawie kredytów walutowych? O tym opowiada nam adwokat Katarzyna Gabrysiak, a także o  perspektywach rozwiązań Businessman Today:... Kredyty walutowe w Polsce i w Europie

Jak wygląda aktualny stan orzecznictwa TSUE w sprawie kredytów walutowych? O tym opowiada nam adwokat Katarzyna Gabrysiak, a także o  perspektywach rozwiązań

Businessman Today: Jak wygląda obecnie sytuacja spraw kredytów walutowych w Europie i w Polsce?

Katarzyna Gabrysiak: W większości państw europejskich problem kredytów frankowych został rozwiązany na poziomie ustawowym. Węgry w 2014 r. wprowadziły obowiązkowe przewalutowanie kredytów na forinty oraz zakazały udzielania nowych kredytów walutowych konsumentom. Chorwacja w 2015 r. przeprowadziła konwersję kredytów na walutę krajową po preferencyjnym kursie, a koszty tej operacji w znacznej części przerzuciła na sektor bankowy. Austria zakazała udzielania nowych kredytów walutowych dla osób fizycznych z dochodami w euro, ale nie wprowadziła specjalnej regulacji ustawowej dotyczącej „starych” kredytów. Hiszpania i Rumunia wybrały drogę sądową, podobnie jak Polska.

Polska jest dziś jednym z nielicznych krajów, w których spór toczy się w przeważającej mierze w salach sądowych. W sądach prowadzonych jest około 170 tys. spraw frankowych. Po raz pierwszy od dawna w 2025 r. liczba nowych pozwów była niższa niż liczba spraw zakończonych prawomocnie. Frankowicze wygrywają zdecydowaną większość postępowań, a sądy konsekwentnie unieważniają umowy zawierające klauzule niedozwolone.

Businessman Today: Dlaczego orzeczenia TSUE mają tak duży wpływ na krajowe postępowania sądowe?

Katarzyna Gabrysiak: Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej dokonuje wykładni prawa unijnego, którym Polska jest związana od dnia akcesji. Dyrektywa 93/13/EWG o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich obowiązuje w Polsce bezpośrednio, a sądy krajowe muszą interpretować przepisy krajowe zgodnie z jej treścią i celem.

TSUE rozpatruje tzw. pytania prejudycjalne. Sąd polski, mając wątpliwości co do zgodności prawa krajowego z prawem unijnym, kieruje pytanie do Luksemburga. Odpowiedź jest wiążąca nie tylko w danej sprawie, ale wyznacza standard wykładni dla wszystkich podobnych postępowań w Unii. Z tego powodu każdy wyrok TSUE w sprawach frankowych odbija się natychmiast w polskim orzecznictwie, często w ciągu tygodni przekładając się na konkretne rozstrzygnięcia sądów powszechnych.

Businessman Today: Co w ostatnich latach zmieniły dotychczasowe wyroki TSUE w sporach kredytobiorców z bankami?

Katarzyna Gabrysiak: TSUE konsekwentnie wzmacniał pozycję konsumentów. Trybunał potwierdził, że klauzule przeliczeniowe stosowane przez banki mają charakter niedozwolony. Wskazał, że sąd nie może uzupełniać luk w umowie kursami średnimi NBP ani innymi mechanizmami zaczerpniętymi z przepisów dyspozytywnych. Tym samym otworzył drogę do unieważniania całych umów kredytowych zawierających klauzule abuzywne.

W kluczowym wyroku z 15 czerwca 2023 r. w sprawie C‑520/21 Trybunał wykluczył prawo banków do wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z kapitału. To rozstrzygnięcie zmieniło rachunek ekonomiczny sporu i przesądziło o atrakcyjności drogi sądowej dla kredytobiorców. Następnie TSUE zajął się kwestiami potrącenia, przedawnienia oraz sposobu naliczania odsetek za opóźnienie. Ogólny kierunek pozostaje prokonsumencki: skutki nieważności powinny być rozliczane w sposób uwzględniający prawa obu stron, ale bez nadmiernego obciążania konsumenta i bez premiowania banku za stosowanie nieuczciwych warunków.

Businessman Today: Które z nadchodzących wyroków mogą mieć największe znaczenie dla rynku?

Katarzyna Gabrysiak: Najświeższym przełomem są trzy wyroki TSUE z 16 kwietnia 2026 r. w sprawach C‑752/24 (Jangielak), C‑753/24 (Rzepacz) i C‑901/24 (Falucka), dotyczące przedawnienia roszczeń banków o zwrot kapitału. Trybunał wypowiedział się w nich
o dopuszczalności pozwów asekuracyjnych, możliwości kierowania się przez sąd krajowy względami słuszności oraz o tym, czy oświadczenie konsumenta złożone w toku procesu może być traktowane jako uznanie długu przerywające bieg przedawnienia.

30 kwietnia 2026 r. TSUE wydał wyrok w sprawie C‑246/25 (Hańczynek) dotyczącej kredytów pierwotnie złotówkowych, które na podstawie aneksu zostały przewalutowane na franki. Wyrok ten ma znaczenie dla tysięcy kredytobiorców z lat 2007–2008, którzy do tej pory pozostawali poza klasycznym dyskursem frankowym.

Lista spraw frankowych zawisłych przed TSUE a jeszcze nie rozpoznanych pozostaje znacząca, choć charakter pytań się zmienia. Era wielkich wyroków przesądzających o samej nieważności umów dobiega końca, a Trybunał pochyla się dziś nad technicznymi mechanizmami rozliczeń: odsetkami za opóźnienie, potrąceniem, kosztami postępowania i zwrotem świadczeń ubezpieczeniowych.

W drugiej połowie 2026 r. spodziewane są wyroki w trzech istotnych sprawach. C‑23/25 (Sutuska) rozstrzygnie, czy bank po unieważnieniu umowy musi zwrócić konsumentowi koszty ubezpieczeń związanych z kredytem (m.in. ubezpieczenia niskiego wkładu własnego czy pomostowego). Sprawy C‑510/25 i C‑549/25 dotyczą natomiast sposobu liczenia odsetek ustawowych za opóźnienie, w tym kwestii, czy można ograniczać prawo konsumenta do odsetek od świadczeń spełnionych na podstawie nieważnej umowy.

Na rozstrzygnięcie czekają też sprawy C‑695/25 (Szuwicz) oraz dwie pokrewne sprawy, dotyczące skutków potrącenia dla biegu odsetek. Stawka tych spraw jest wysoka: od kilkudziesięciu do nawet dwustu tysięcy złotych w pojedynczym postępowaniu. Wszystkie pytania pochodzą z warszawskiego wydziału frankowego.

Po wszystkich tych wyrokach swoją uchwałę wyda Sąd Najwyższy w sprawie III CZP 15/25, najprawdopodobniej nie wcześniej niż w 2027 r. Jeden generalny wniosek pozostaje niezmienny: kierunek orzeczniczy jest dziś przewidywalny, a kolejne wyroki będą doprecyzowywać, a nie rewolucjonizować, zasady rozliczeń między bankiem a konsumentem.

Businessman Today: Czy możemy spodziewać się przełomowych rozstrzygnięć, czy raczej doprecyzowania dotychczasowej linii orzeczniczej?

Katarzyna Gabrysiak: Obecnie obserwujemy ewolucję, a nie rewolucję. Kwietniowe wyroki TSUE nie wywracają dotychczasowej linii orzeczniczej, lecz ugruntowują wypracowaną praktykę i precyzują zasady rozliczeń po unieważnieniu umów.

Główne pytania systemowe zostały już rozstrzygnięte. Umowy zawierające klauzule niedozwolone są nieważne. Banki nie mają prawa do wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. Frankowicz odzyskuje wpłacone raty, a bank może domagać się zwrotu wypłaconego kapitału. Pozostają kwestie szczegółowe dotyczące przedawnienia, odsetek za opóźnienie, potrącenia oraz mechanizmów rozliczania kosztów. Każdy nowy wyrok dokłada cegiełkę do gotowej już w zasadniczym kształcie konstrukcji prawnej.

Businessman Today: Kto może najbardziej skorzystać na nadchodzących wyrokach — kredytobiorcy czy banki?

Katarzyna Gabrysiak: Bilans nadchodzących orzeczeń jest mieszany. Kwietniowe wyroki TSUE są oceniane różnie. Trybunał nie przyznał konsumentom automatycznie wydłużonych terminów przedawnienia. Z drugiej strony ograniczył bankom możliwość odzyskiwania pieniędzy w sytuacjach, w których same przez lata negowały wadliwość umowy.

Sądy krajowe nadal mogą stosować klauzulę słuszności z art. 117¹ k.c. i uwzględniać przedawnione roszczenia banków w wyjątkowych sytuacjach. To pole manewru dla obu stron. Frankowicze nadal wygrywają większość spraw o ustalenie nieważności umowy, banki zaś zyskują pewność, że ich roszczenia o zwrot kapitału nie znikną automatycznie wskutek upływu czasu. Skutkiem może być wzrost liczby zawieranych ugód, co zresztą obserwuje się już w ostatnich miesiącach.

Businessman Today: Czy spodziewa się Pan nowej fali pozwów po kolejnych wyrokach TSUE?

Katarzyna Gabrysiak: W 2025 r. liczba nowo złożonych pozwów po raz pierwszy była niższa od liczby zakończonych postępowań, a sądy kończą obecnie ponad 160 tys. spraw rocznie. Większość osób z kredytami CHF, które chciały pozwać bank, już to zrobiła.

Spodziewam się natomiast nowej fali w innych segmentach rynku kredytów walutowych. Wyrok w sprawie Hańczynek może otworzyć drogę osobom, które miały kredyt złotowy przewalutowany aneksem na franka, a więc grupie często pomijanej w klasycznej debacie frankowej. Rośnie też liczba pozwów dotyczących kredytów denominowanych w euro, które przez lata pozostawały w cieniu sporów frankowych. Front sporów wyraźnie się przesuwa, choć pozostaje w obrębie problematyki kredytów powiązanych z walutą obcą.

Businessman Today: Czy możliwe jest systemowe rozwiązanie problemu kredytów walutowych w Polsce?

Katarzyna Gabrysiak: Teoretycznie tak, jednak w praktyce ten moment już minął. Rządowy projekt ustawy frankowej zakłada m.in. automatyczne wstrzymanie spłaty rat z chwilą doręczenia pozwu bankowi oraz rozliczenie wzajemnych roszczeń banku i konsumenta w jednym postępowaniu. Projekt ma jednak charakter wyłącznie proceduralny i nie rozwiązuje problemu materialnoprawnego tak, jak zrobiły to Węgry czy Chorwacja.

Prace nad projektem trwają już niemal dwa lata. Posiedzenie planowane na 12 marca 2026 r. zostało odwołane w ostatniej chwili. Argument o konieczności odblokowania wymiaru sprawiedliwości brzmi coraz mniej przekonująco, skoro sądy same osiągają rekordową efektywność.

Konwersja walutowa wzorem węgierskim w Polsce nie wchodzi już w grę. Banki utworzyły rezerwy na ryzyko prawne, sądy sprawnie orzekają, frankowicze masowo wygrywają. Każde rozwiązanie ustawowe spotyka się z oporem którejś ze stron. Wszystko wskazuje na to, że problem zostanie rozwiązany drogą sądową, sprawa po sprawie i ugoda po ugodzie.

Businessman Today: Dziękujemy za rozmowę!

Marcin