Businessman TOday
Obalamy mity – Nie pij wody, zanim tego nie przeczytasz! Obalamy mity – Nie pij wody, zanim tego nie przeczytasz!
Zwykliśmy zakładać, że picie czystej wody stanowi źródło zdrowia, pomaga schudnąć i utrzymać prawidłową wagę ciała. Mówi się, że powinniśmy pić około 8 dużych... Obalamy mity – Nie pij wody, zanim tego nie przeczytasz!

Zwykliśmy zakładać, że picie czystej wody stanowi źródło zdrowia, pomaga schudnąć i utrzymać prawidłową wagę ciała. Mówi się, że powinniśmy pić około 8 dużych szklanek dziennie, aby zaspokoić zapotrzebowanie organizmu. Czy ta teoria znajduje potwierdzenie w faktach?

Zacznijmy od często powtarzanej informacji, że organizm człowieka składa się w 60% z wody, a więc regularne uzupełnianie jej poziomu jest konieczne, aby cieszyć się zdrowiem. Tymczasem w naszym ciele nie znajduje się ani 1 mg czystej wody, zamiast tego zawiera natomiast różnego rodzaju płyny, takie jak krew, limfa, mocz. Ponieważ zawierają w sobie elektrolity, nie są one czystą wodą. W momencie, kiedy woda przelatuje przez organizm w dużych ilościach, wypłukuje przy okazji elektrolity (w postaci sodu, potasu, wapnia, magnezu). Można sobie je uzupełnić poprzez jedzenie warzyw i owoców. Zastąpienie ich wodą w skrajnych przypadkach prowadzi do hiponatremii. Schorzenie to charakteryzuje się bólem głowy, utratą energii, skurczami mięśni i osłabieniem, poczuciem zdezorientowania, a nawet doprowadzić do śmierci.

Przekonanie, że nasz organizm nie wie, kiedy powoli się odwadnia, również prowadzi nas w złym kierunku. Nasze ciało jest w stanie przyjąć 52 różnego rodzaju sygnały, po to żeby żyć i funkcjonować. Takimi sygnałami jest np. to że jesteś głodny, spragniony, że jest Ci zimno, ciepło, że odczuwasz jakikolwiek ból itd. Dlaczego mielibyśmy zakładać, że nie potrafi poradzić sobie tylko z tym jednym, mówiącym o piciu? Najprostszym sposobem na sprawdzenie, czy nasz organizm jest prawidłowo nawodniony, jest pójście do toalety i sprawdzenie koloru moczu. Biały lub lekko żółty wskazuje na prawidłowy stan, ciemniejszy sygnalizuje potrzebę płynów. Można je uzupełnić jedząc jabłko lub pijąc sok.

Zgubna jest ślepa wiara, że picie kilku niepotrzebnych litrów wody dziennie pomoże schudnąć. Woda szybko przepływa przez nasz organizm, nie powstrzymując głodu. Ponadto nie rozpuszcza tłuszczu, nie może więc aktywnie przyczynić się do odchudzania. Nie wypłucze również toksyn, które w tym tłuszczu mają swoje podłoże i które wymagają innych środków. Natomiast w świecie suplementów i środków na odchudzanie ludzie poszukują wszelkich rozwiązań, aby zrzucić kilogramy szybko i bez wysiłku. Stąd częste sięganie po kolejną butelkę wody, która ma zastąpić dbanie o całą dietę. Dostarczanie odpowiednich składników odżywczych pomoże zapobiec dolegliwościom, w których zbawieniem miała okazać się woda – a więc na suchą skórę pomoże jedynie witamina A i olej, zamiast nawadniania czystą wodą.

Nie namawiam do całkowitego rezygnowania z picia czystej wody, ale do rozsądnego sięgania po kolejną szklankę. Płyny do organizmu możemy dostarczać na różne sposoby, a najskuteczniejszym jest ich jedzenie w formie warzyw i owoców lub picie świeżo wyciśniętych soków. Warzywa i owoce w formie surowej i naturalnej zawierają wodę strukturalną, czyli wodę idealną dla Twojego ciała i komórek. Przedstawię Ci, ile mniej więcej zawartości płynów mają różnego rodzaju warzywa i owoce:

Sałata – 300 ml

Pomarańcz -122 ml

Jabłko – 115 ml

Ogórek – 100 ml

Kawałek arbuza – 92 ml

Kalafior – 73 ml

Garść truskawek – 73 ml

Marchew – 63 ml

Papryka – 50 ml

Dodaj to co zjesz w ciągu dnia i zobaczysz co Ci wyjdzie?

Chcesz wiedzieć więcej? Wejdź na: www.odmladzanienasurowo.pl lub zamów książkę „Surowe Zdrowie” dostępną w sklepie na stronie. Znajdziesz w niej opisy podstawowych czynności, jakie należy wykonywać, aby odzyskać zdrowie i pozostać zdrowym. Nauczysz się, jak możesz pomóc, a przede wszystkim nie przeszkadzać swojemu ciału, wykonywać jedną z podstawowych funkcji, jaką jest samouzdrawianie i powrót do homeostazy.​  Nie znajdziesz tu zbioru badań, wywodów naukowych jak również porad lekarskich.

Karolina Antoszewska