Businessman TOday
Szachy a biznes Szachy a biznes
O tym jak umiejętność gry w szachy może wpłynąć na nasze życie prywatne i zawodowe opowiada Michał Kanarkiewicz, utytułowany szachista, ambasador królewskiej gry oraz... Szachy a biznes

O tym jak umiejętność gry w szachy może wpłynąć na nasze życie prywatne i zawodowe opowiada Michał Kanarkiewicz, utytułowany szachista, ambasador królewskiej gry oraz popularyzator gry w szachy w Polsce.

Businessman Today: Właśnie wydał Pan nową książkę pt. „Szachy w godzinę” – dla kogo jest dedykowana i czym różni się od Pana pozostałych książek?

Michał Kanarkiewicz: Książka skierowana jest do wszystkich osób, które chcą nauczyć się gry w szachy i nie mają zbyt dużo czasu na naukę. Czytelnik w godzinę pozna podstawowe zasady gry w szachy i przygotuje się do rozegrania pierwszej partii. Po lekturze książki pozna też podstawowe strategie szachowe na start i historie moich uczniów, którzy wykorzystali szachową wiedzę w życiu codziennym.

 

B.T.: Czy rzeczywiście wystarczy tylko godzina by nauczyć się grać w szachy i móc rozgrywać pierwsze partie? Jakie rady oraz wskazówki dałby Pan osobom początkującym?

M.K.: Tak, wystarczy tylko jedna godzina, by poznać podstawowe zasady. A wystarczy po prostu zaryzykować i zainwestować tą godzinę w naukę. I sprawdzić swoją wiedzę w praktyce. W mojej karierze wielu było niedowiarków, którzy ostatecznie zmienili zdanie (śmiech) 😉 A tak na poważnie: warto uczyć się krok po kroku. Tak, w szachach też jest to możliwe. Najpierw nauka ruchów pionkami i wdrożenie gry pionami. Potem dokładamy wieże, gońce, hetmany, skoczki i króle. Na samym końcu omawiamy zasady gry w szachy i voila – gotowe. Czas rozegrać pierwszą, pełnoprawną, partię szachów.

 

B.T.: Jak umiejętność gry w szachy możemy przełożyć na własny biznes?

M.K.: Przede wszystkim nauka gry w szachy wspomaga nasze umiejętności planowania, przewidywania ruchów konkurencji czy budowania strategii. Są to uniwersalne kompetencje, które przydadzą się zarówno w życiu, jak i w biznesie. Warto je zdobyć przy szachownicy, gdyż w biznesie zbyt często firmy skupiają się wyłącznie na ‚tu i teraz’, zapominając o długoterminowej wizji i strategii. Strategia jest przydatna, ponieważ wyznacza kierunek, w którym zmierzamy i pomaga nam trzymać się obranego toru w czasach „turbulencji”.

 

B.T.: Uważa Pan, że każdy przedsiębiorca powinien nauczyć się grać w szachy lub znać choć podstawowe zasady, by lepiej prowadzić swoją firmę?

M.K.: Szachy są dla wszystkich, ale nie dla każdego. Dla wszystkich, ponieważ każdy może się ich nauczyć, ale nie dla każdego, gdyż nie każdy chce zapoznać się z szachami. Jednocześnie uważam, że po prostu warto. Godzina to niezbyt wygórowana cena za cenną lekcję strategii. Strategii, która pomaga w prowadzeniu firmy, ponieważ pracując zgodnie z planem często omijamy pułapkę prokrastynacji – czyli odkładania na później.

 

B.T.: W jakim wieku najlepiej zacząć naukę, by rzeczywiście przyniosła ona efekty w życiu dorosłym?

M.K.: Pod kątem sportowym? Najlepiej w wieku przedszkolnym. Pod kątem rozwoju osobistego? W każdym wieku. Nie ma limitów. Niezależnie od momentu startu, warto po prostu skupić się na czerpaniu radości z gry i wszechstronnym rozwoju. Oczywiście, na początku może tak się zdarzyć, że będziemy przegrywać partie z bardziej doświadczonymi graczami, ale to nic. Najważniejszy jest nasz postęp i porównywanie się do siebie z wczoraj. Dziś jesteś bardziej doświadczony niż wczoraj? Brawo, gratulacje, dobra robota. Idziemy dalej.

 

B.T.: Prowadzi Pan również własny program „ABC szachów” – o czym Pan w nim opowiada, czy dedykowany jest młodszej widowni, czy również osobom dorosłym?

M.K.: Program „ABC” Szachów jest skierowany do odbiorców w każdym wieku. Mam informację od wydawców, że oglądają nas całe rodziny. Szachy łączą pokolenia. I to jest piękne. Misją programu jest nauka strategicznego myślenia poprzez grę w szachy i z relacji widzów wynika, że program sprawdza się świetnie. Chcemy by całe rodziny zasiadały w niedziele do szachownicy i wspólnie uczyły się oraz grały w szachy.

 

B.T.: Jak nauka gry w szachy przełożyła się na Pana życie prywatne i zawodowe?

M.K.: Szachy nauczyły mnie odpowiedzialności za swoje życie. Przy szachownicy nauczyłem się podejmować decyzje w warunkach niepewności. Doświadczyłem też, że osoby, które więcej uczą się i pracują nad swoją grą (biznesem i/lub życiem) osiągają lepsze rezultaty. Szachy są grą bardzo sprawiedliwą, dzięki czemu nie ma mowy o przenoszeniu odpowiedzialności. W końcowym rozrachunku to cenna lekcja, która uczy, że świat należy do odważnych i tych, którzy biorą odpowiedzialność za tę odwagę.

 

B.T.: Dziękuję za rozmowę!

 

Michał Kanarkiewicz – utytułowany szachista, ambasador królewskiej gry oraz popularyzator gry w szachy w Polsce. Prowadzący program „ABC szachów” na antenie TVP 3 Regiony. Autor 6 książek oraz licznych artykułów dotyczących korzyści płynących z gry w szachy. Marzeniem Michała Kanarkiewicza jest, by 10 milionów Polaków nauczyło się grać w szachy. https://michalkanarkiewicz.com/

Karolina Antoszewska