Businessman TOday
  Coraz więcej osób świadomie wybiera inny od tradycyjnego sposób na życie. Inspiruje nas odkrywanie szlaków odmiennych od tych utartych i z czasem stajemy...

 

Coraz więcej osób świadomie wybiera inny od tradycyjnego sposób na życie. Inspiruje nas odkrywanie szlaków odmiennych od tych utartych i z czasem stajemy się odważniejsi w dokonywaniu zmian, nawet tak radykalnych, jak chociażby zamieszkanie w kamperze, czy przejście na witarianizm. Wspólnym mianownikiem wyboru takiej lub innej alternatywy jest jednak zawsze to, by stać się szczęśliwszym i zdrowszym człowiekiem, a także sprawić, by nasze istnienie stało się bardziej wartościowe.

 

Mówi się, że każdy dzień jest ważny. Mówi się, że trzeba żyć tak, jakby każdy dzień, był tym ostatnim. Tymczasem w praktyce egzystencja większości z nas niewiele się od siebie różni. Doświadczamy tej samej rutyny każdego dnia – wstajemy rano, jedziemy do pracy (najczęściej samochodem), stoimy w korkach, złościmy się, pracujemy, w międzyczasie jemy lunch (często na szybko i byle jak), wracamy, odbieramy dzieci ze szkoły, jemy dwudaniowy obiad z deserem, pomagamy dzieciom w odrobieniu lekcji, odwozimy je na zajęcia dodatkowe, wracamy, serwujemy późną kolację, przygotowujemy dzieci do sny, nadrabiamy zaległości w pracy, siedząc przy laptopie do północy, podjadamy paluszki, pijemy wino na rozluźnienie i wreszcie, totalnie wyczerpani, udajemy się do łóżka, by chwilkę niespokojnie pospać.

Gdy coś nie gra, czas na zmianę

W tym całym kieracie brakuje czasu na budowanie więzi z bliskimi, czułe słowa i gesty, czy choćby chwilowe zastanowienie się nad tym, czy to, co właśnie robimy, na pewno nam służy i ma jakikolwiek sens. I choć po pewnym czasie przyzwyczajamy się do pędzącego trybu życia, w głębi serca zdajemy sobie sprawę, że coś tutaj nie gra i uświadamiamy sobie, że nie czujemy się dobrze ani fizycznie, ani psychicznie, a osoby, które kochamy, oddalają się od nas. Na szczęście w takich momentach często się zatrzymujemy, czując, że oto nadszedł czas na zmianę – mówi Mariusz Budrowski, twórca projektu Odmładzanie na Surowo oraz pomysłodawca festiwalu Witariada, który sam kilkanaście lat temu zmienił swoje życie o 180 stopni, a teraz zachęca do tego innych poprzez swoje działania w sieci i w realu. Ci, którzy podjęli śmiałą decyzję o wpuszczeniu zmiany w swoje życie, stają się inspiratorami i przewodnikami dla innych. Każdy ma inną historię, ale podobną motywację – chce mieć wartościowe życie, być wolnym od czegoś, co mu nie służy, np. od używek, niezdrowego jedzenia, pracoholizmu, czy jakiekolwiek schematu narzuconego przez społeczeństwo, który definitywnie mu nie służy.

Alternatywne sposoby na życie obejmują różnorodne podejścia do codziennego funkcjonowania, myślenia o karierze, relacjach społecznych i stylu życia. Są to np.:

– minimalizm czyli koncentracja na prostocie, pozbywanie się zbędnych rzeczy i skupianie na tym, co naprawdę ma wartość. Minimalizm może obejmować minimalizację posiadanych przedmiotów, ale także ograniczenie zobowiązań i zadań

życie w społeczności ekologicznej, która stawia sobie za cel trwanie zgodnie z zasadami zrównoważonego rozwoju, współpracy i minimalizacji wpływu na środowisko.

– praca zdalna i cyfrowy nomadyzm, który pozwala pracować z dowolnego miejsca na świecie. Cyfrowy nomadyzm umożliwia łączenie pracy z podróżami i doświadczanie różnych kultur.

– aktywizm społeczny, pozwalający poświęć swój czas i energię na działania społeczne, walkę z niesprawiedliwościami społecznymi, promocję równości i praw człowieka

– edukacja alternatywna zamiast tradycyjnej ścieżki edukacyjnej, takie jak np. homeschooling, unschooling, czy edukacja montessoriańska

– odrzucenie miasta i życie w lesie lub na wsi, gdzie można prowadzić bardziej spokojne i zrównoważone życie, być bliżej natury i rozwijać się samowystarczalnie

– odrzucenie nowoczesnych technologii na rzecz uczenia się i zachowywania tradycyjnych
rzemiosł, pozwalających na samodzielne i lokalne produkowanie dóbr i świadczenia usług
(np. przy budowie domu, wykonywaniu mebli, przedmiotów codziennego użytku, itp.)

– weganizm, wegetarianizm lub witarianizm – przejście na dietę zgodną z wartościami etycznymi i dbałością o środowisko

– poszukiwanie własnego podejścia do duchowości – może to być praktyka medytacyjna, yoga, czy zaangażowanie w różne tradycje duchowe

– sztuka i kreatywność czyli koncentracja na rozwijaniu swojej twórczości i pasji, co dla wielu ludzi stanowi formą pełniejszego i bardziej satysfakcjonującego życia

– podróżowanie jako forma edukacji poprzez zdobywanie doświadczeń, poznawanie różnych kultur i poszerzanie horyzontów

Żyć nie wegetować

Do zmiany potrzeba odwagi i determinacji. Aby je w sobie znaleźć, warto rozejrzeć się wokół siebie i poszukać tych, którzy już wybrali alternatywne sposoby życia. Takich ludzi można spotkać choćby na pełnym muzyki i dobrej energii festiwalu Witariada, który już po raz piąty organizuję w Kawęczynie nieopodal Warszawy – mówi Mariusz Budrowski. Witariada przyciąga wszystkich poszukujących nowego kierunku dla siebie. Przyjeżdżają tu nie tylko kolorowe ptaki, czy artystyczne dusze, ale też rodziny z dziećmi i seniorzy – po prostu wszyscy, których łączy otwartość na drugiego człowieka, naturę i poszukiwanie głębszego sensu w tym, co robimy na tej Ziemi. Są tu koncerty, wykłady, warsztaty, strefa dla dzieci i wiele innych atrakcji. Przede wszystkim jednak to, co przyciąga – to niesamowita energia, która napędza do świeżego spojrzenia na siebie samego i swój świat. Ludzie przyjeżdżają tu spragnieni tej energii, karmią się nią i chłoną wiedzę od zaproszonych gości specjalnych – niesamowitych, charyzmatycznych ludzi, którzy inspirują do zmiany świata na lepszy, a codzienności na piękniejszą.

Moc wsparcia

Ci, którzy poszukują nowych sposobów na życie, często łączą się w społeczności i nawzajem wspierają w budowaniu alternatywnej rzeczywistości. Odrzucając tzw. konsumpcjonizm, muszą odnaleźć się na nowo, poznać to, co do tej pory było postrzegane jako obce i dziwne, często krytykowane przez najbliższe otoczenie. Niestety najczęściej ci, którzy chcą iść pod prąd, mierzą się z krytyczną oceną tradycyjnej społeczności i są poddawaniu praniu mózgu – zauważa pomysłodawca Festiwalu Witariada. Najpierw próbuje się ich zawrócić ze „złej drogi”, tłumaczy, że to, co nieznane, na pewno jest niewłaściwe, a – jeśli to nie skutkuje, wytyka się ich palcami i wreszcie odrzuca. A ponieważ nikomu nie jest łatwo znieść wykluczenia, „alternatywni” łączą się w nowe grupy i tworzą relację z tymi, którzy myślą podobnie.

Każdy ma swoje własne potrzeby i wartości, dlatego alternatywne sposoby na życie będą się różnić dla różnych osób. Ważne jest, aby znaleźć drogę, która najlepiej odpowiada twoim celom i przekonaniom.

Patrycja