Businessman TOday
Od lat propaguje ekologiczne nawyki. Po godzinach przyjmuje rolę edukatora w tematach związanych z less waste. Jej marzeniem jest, by każdy zaczął żyć z...

Od lat propaguje ekologiczne nawyki. Po godzinach przyjmuje rolę edukatora w tematach związanych z less waste. Jej marzeniem jest, by każdy zaczął żyć z szacunkiem do natury. Nie obawia się głośno mówić w mediach o tym, że edukacja ta jest potrzebna, ponieważ pomimo znajomości ekologicznych reguł rzadko wprowadzamy je na stałe w życie. Dlatego przypomina o zachowaniach, które chronią środowisko, a swoją postawą udowadnia, że wytrwałość i wierność obranym celom to jedyna droga do realnych zmian w nawykach Polaków. Z Karoliną Nożewską rozmawiamy o tym, jak ważna w naszym życiu jest ekologia.

Mimo że bycie ekologicznym jest modnym trendem, to mało Polaków jeszcze stosuje eko nawyki na co dzień. Co skłoniło Panią do tego, by zacząć edukować nasze społeczeństwo, tak by rozpoczęło żyć ekologicznie?

Pierwszym takim impulsem do tego, by działać w tę stronę było wycofanie nieodpłatnych torebek foliowych ze sklepów. Temat zainteresował mnie na tyle, że chciałam dodać własną cegiełkę do tej wielkiej pozytywnej zmiany w naszym konsumpcyjnym stylu życia. Postanowiłam szyć bawełniane woreczki na żywność. I właśnie ta decyzja pociągnęła za sobą całą gamę innych moich działań, których priorytetem była edukacja na temat ochrony naszego środowiska. Woreczki szyję nadal, można je u mnie zamówić. Cieszą się ogromnym zainteresowaniem wśród moich znajomych.

Bycie ekologicznym kojarzy się z wydawaniem większej ilości pieniędzy. Pani ten stereotyp pragnie zmienić. Skąd u większości Polaków wzięło się takie przeświadczenie?

Wszystkie ekologiczne produkty typu: mydła, szampony, kremy do rąk, żele pod prysznic są droższe. Dlatego bycie eko kojarzy się nam z dodatkowymi wydatkami. Widzimy je w reklamach i jak widać promocja jest skuteczna, ponieważ nie zauważamy innych sposobów na funkcjonowanie z poszanowaniem środowiska naturalnego. Zapominamy o tym, że wdrożenie w życie eko zasad to wręcz możliwość zaoszczędzenia. Począwszy od wody – jeżeli będziemy dbać prawidłowo o jej stan – poprzez ograniczenie zużycia prądu, kończąc na nadawaniu starym rzeczom nowego życia – dzięki tym nawykom odczujemy pożytek z bycia ekologicznym i realnie zaoszczędzimy. Przytoczę też inny przykład – wykorzystanie ściereczki flanelowej zamiast ręczników papierowych, na które wydajemy mnóstwo pieniędzy. Amerykanie na zużycie całej rolki ręczników papierowych potrzebują średnio 4 i pół dnia. Możemy sobie wyobrazić, jak bardzo szkodliwe dla środowiska jest ich używanie, ale i że stanowi znaczącą, niepotrzebną część budżetu domowego.  

Wystarczy jedno małe postanowienie, by zacząć pomagać środowisku. Od jakiej najważniejszej i podstawowej rzeczy powinniśmy zacząć?

Myślę, że taką pierwszą podstawową zmianą, jaką powinniśmy podjąć, jest zwrócenie uwagi na domowe źródła wpływające negatywnie na stan naszego środowiska naturalnego. Wyłączmy z kontaktu ładowarki po naładowaniu telefonu, przełączmy wszystkie sprzęty elektroniczne z funkcji Stand By, która zużywa dużo energii, gaśmy światła w pomieszczeniach, w których nie przebywamy, dokręćmy kran, nie gotujmy większej ilości wody niż ta, której potrzebujemy. Mnóstwo tych podstawowych domowych nawyków zdaje się być oczywiste, a niestety nie są one stosowane. Jak widzimy, wymagają tylko czujności i konsekwencji, a nie dodatkowych nakładów pieniężnych.

Cały świat od dłuższego czasu mówi o tym, by eliminować plastik. Czy mogłaby nam Pani przypomnieć, dlaczego jest on tak groźny dla naszego środowiska?

Przede wszystkim plastik bardzo długo się rozkłada. Plastikowej butelce ten proces zajmuje nawet 500 lat. Plastikowe śmieci są zmorą naszych czasów. Są bardzo szkodliwe dla zwierząt tych żyjących na lądzie, ale i w wodzie. Media na szczęście pokazują, mimo że przerażające, zdjęcia zwierząt, które padły ofiarą jednorazowych toreb foliowych czy patyczków do uszu. Mam nadzieję, że te obrazy poruszyły niejedną osobę i przyczyniły się do zminimalizowania zużycia plastiku. A to jest bardzo łatwe w praktyce. Woda z kranu zamiast tej w plastikowej butelce, noszenie bawełnianej torebki na zakupy czy pakowanie żywności w szklane opakowania, które mogą służyć latami.

wi się, że solidnie wypracowane nawyki są miarą sukcesu. Czy Pani zdaniem nasze społeczeństwo może go wspólnie osiągnąć w walce o środowisko?

Myślę, że jak najbardziej. Jeśli tylko będziemy mieć odrobinę chęci, by ratować to, co dla nas najważniejsze. Podobno na wyrobienie nowego nawyku potrzebujemy 21 dni, więc jeżeli będziemy codziennie powtarzać daną czynność, to wejdzie nam ona po prostu w krew i stanie się naturalnym i oczywistym zachowaniem. Jeśli szukacie podpowiedzi, jak te nawyki zmienić, zachęcam do pobrania mojego ebooka „20 wskazówek jak żyć ekologicznie”, który możecie znaleźć na mojej stronie https://niedalekodoeko.com/.

Karolina Antoszewska